20 lipca 2015

bułeczki kajzerki


W przeciągu ostatnich tygodni do bloga zasiadałam niejednokrotnie. Zawsze z mizernym efektem. Wpatrzona w migający monitor zastanawiałam się, co by mądrego Wam napisać, czym smacznym poczęstować. Zawsze wszelkie słowa wydawały mi się zbyt trywialne, smakołyki nie tak doskonałe jak bym chciała, a zdjęcia jeszcze gorsze aniżeli te sprzed kilku lat.
Czas przeleciał gdzieś poza mną, zatoczył koło i znowu mamy lipiec.
Upiekłam bułeczki, zrobiłam kilkadziesiąt słoików wiśni w syropie, wsiadłam na rower i, popijając zimną lemoniadę, przeczytałam dwie książki. 

Gotowanie stało się modne.
Zewsząd zalewają nas nowe przepisy, jak grzyby po deszczu wyrastają sklepy z egzotycznymi przyprawami i zdrową żywnością, o której nasi rodzice nawet nie słyszeli. Telewizja bombarduje nas kolejnymi kulinarnymi schow, a festyny o tematyce kulinarnej biją rekordy popularności.
Podczas tegorocznej odsłony Europy na Widelcu córka kupiła sobie książkę z przepisami z Ulicy Czereśniowej. 

Wróciłam.
Przepisem na przepyszne bułeczki kajzerki.







Bułeczki te upiekłam z bloga Liski, zachęcona ich wyglądem. Bardzo chciałam się przekonać, czy ciasto daje się formować tak łatwo, jak twierdzi to autorka przepisu, czy może przysparza trudności - jak czytałam w niektórych komentarzach. No i powstawało pytanie, czy ja po raz pierwszy będę potrafiła zwinąć ciasto tak, jak podaje to przepis. Czy wyjdą mi śliczne, zgrabne kajzerki, czy bułki o bliżej nieokreślonym kształcie.
Wyszły przepiękne.

Ciasto formuje się łatwo. Bardzo łatwo. Bułki są najsmaczniejsze w dniu wypieku - na drugi dzień stają się nieco czerstwe, zapewne za sprawą dodatku mąki ziemniaczanej. Próbowałam upiec bułki zmniejszając ilość mąki ziemniaczanej, a zastępując ją zwykłą pszenną. Bułki faktycznie na drugi dzień zachowały swoją świeżość, lecz bardzo źle się zwijało ich kształt.







Kajzerki:

350 g mąki pszennej,
60 g mąki ziemniaczanej,
20 g cukru,
1,5 łyżeczki soli,
1 jajko,
230 ml mleka,
30 g świeżych drożdży,
40 g miękkiego masła,

do smarowania jajko roztrzepane z mlekiem a do posypania mak lub sezam


Z letniego mleka i drożdży zrobić zaczyn. Połączyć z pozostałymi składnikami i zagnieść delikatne ciasto.
Ciasto przełożyć do miski, przykryć ściereczką i odstawić na godzinę do wyrośnięcia.

Wyrośnięte ciasto podzielić na 10 porcji. Z każdej uformować wałek. Bułeczki zwijamy robiąc podwójny supełek. Inaczej mówiąc robimy na początku wałka pętlę, potem dwukrotnie owijamy pasek ciasta wokół pętli zawijając końce ciasta pod spod.

Bułeczki układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Odstawić do ponownego wyrośnięcia.
Piekarnik nagrzać do ok 220 stopni. W tym czasie kajzerki posmarować jajkiem i posypać makiem, sezamem lub innym w zależności  od upodoba.

Piec na złoty kolor przez ok 30 minut.


Brak komentarzy: