16 stycznia 2014

słoneczny krem z marchewki...


Lubię gotować.
Co wcale nie oznacza, że lubię stać przy garach. Zbyt mocno cenię sobie czas, który spędzam z Córką, z książką, czy wreszcie leżąc na kanapie i oglądając dobry film.
W swoim życiu, nie tak dawno, miałam etap fascynacji wszelkimi przepisami na skomplikowane i wymyślne potrawy. Biegałam po necie, przeglądałam dziesiątki blogów, namiętnie kupowałam książki kucharskie... gotowałam i powoli traciłam wiarę we własne umiejętności. Potrawy albo mi nie smakowały, albo po prostu nie wychodziły.
Dziś tym, co cenię w kuchni najbardziej jest prostota. Owszem, lubię wykwintne dania, kulinarne epopeje, egzotyczne dodatki.
Jednakże tym, z czego czerpię najchętniej, są dania proste, szybkie, smaczne. Przepisy naszych Babć i Mam. Dania, które można przygotować jak by od niechcenia. Przepisy niewymagające iście aptekarskiej dokładności. Traktowane z rezerwą, pewną dozą niefrasobliwości w kuchni. 
Dziś na szycie mojej listy przysmaków znajdują się odsmażane ziemniaki,  kopytka, pasty kanapkowe, szybkie ucierane ciasta, zupy kremy z zaledwie kilku składników.





Latem zajadałam się kremem ze szparagów, cukinii lub pietruszki.
Ostatnio był wyjątkowo pyszny krem z pieczonych buraków, na który przepis podaję (tutaj). 
Gdy zobaczyłam tę zupkę przeglądając jedną z książek kucharskich, wiedziałam, że jeszcze tego samego dnia ją ugotuję.
Jest pyszna, sycąca, rozgrzewająca, błyskawiczna w przygotowaniu. Już w niecałą godzinę można się zajadać Kremem z marchewki.
Zapewne latem, przygotowana z młodych warzyw, była by jeszcze pyszniejsza, jednak i teraz trudno poprzestać na jednej porcji.


Krem marchewkowy:
50 dkg marchewki,
1 mala cebula,
2 ząbki czosnku,
1/2 pęczka koperku,
1 l wywaru warzywnego (ja ugotowałam na włoszczyźnie),
2 łyżki śmietany kremówki, (lub gęstego jogurtu),
kawałek małego selera,
średniej wielkości ziemniak,
2 łyżki oliwy,
sól, biały pieprz, tymianek


Na rozgrzaną oliwę wrzucić posiekany czosnek i cebulę, kiedy się zeszklą dodać pokrojone w plastry bądź kostkę warzywa. Smażyć przez kilka minut ciągle mieszając.
Zalać bulionem, gotować około 30 minut aż warzywa będą się rozpadały.
Zupę zestawić z ognia, zmiksować, doprawić solą, pieprzem i tymiankiem. Dodać śmietanę i posiekany koperek.
Podawać z grzankami lub groskiem ptysiowym.




1 komentarz:

Justyna Żak pisze...

kremy idealne na zimę:)